Polskie obozy koncentracyjne

Pod takim oto tytułem reżyser Paweł Sieger przedstawia na swojej stronie film dokumentalny przedstawiający polskie obozy pracy/koncentracyjne. Tematem zainteresowała się też Wyborcza. Z ciekawością obejrzałem ten materiał. Wiadomości zupełnie mnie zaskoczyły. Jak podaje gazeta:

Dokładnej liczby powojennych obozów nie da się dziś ustalić. Jak pisze prof. Edmund Nowak z Uniwersytetu Opolskiego przyjmuje się, że funkcjonowało ich ponad 500. Pierwsze zaczęły powstawać już w 1944 r., po wkroczeniu Armii Czerwonej na tereny Prus Wschodnich i Polski.

Niektóre podporządkowane były tylko władzom radzieckim i NKWD, większość kontrolowały jednak polskie władze, m.in. Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego i Główny Zarząd Informacji WP.

Funkcje obozów też były różnorakie: gros z nich były to obozy pracy, ale były też obozy dla niemieckich jeńców wojennych; karne i izolacyjne; wysiedleńcze. Niektóre działały tylko kilka miesięcy, inne kilka lat.

„Najczęściej decydowano się na lokalizację w byłych obozach poniemieckich: koncentracyjnych i ich filiach (Oświęcim, Jaworzno, Majdanek, Świętochłowice, Blachownia Śląska), jenieckich oraz ich filiach (Łambinowce, Kluczbork, Żagań, Świętoszów). Obóz w Potulicach został urządzony na bazie byłego niemieckiego obozu pracy przymusowej dla Polaków” – pisze prof. Nowak.

Do obozów trafiali m.in. jeńcy wojenni, rodzima ludność Śląska, Prus Wschodnich, Pomorza, która musiała przejść weryfikację narodowościową (osoby uznane za Niemców były wysiedlane), Ukraińcy wysiedleni w ramach akcji „Wisła” oraz wszyscy ci, którzy zostali uznani za przeciwników nowej władzy (np. żołnierze AK).

„W niektórych obozach wobec najmniejszych przejawów łamania przepisów stosowano bardzo rozbudowany – wzorowany niestety na regulaminach obozów hitlerowskich – system kar, nie wyłączając bicia, torturowania, znęcania się, sadystycznych orgii, gwałtów na kobietach i morderstw. W części było to wynikiem wojennej demoralizacji, kryzysu zachowań etycznych” – pisze w książce prof. Nowak.

W obozach panowały złe warunki, wyżywienie było marne, wielu osadzonych umierało w wyniku chorób.

Dla wszystkich zainteresowanych historią współczesną szczerze polecam powyższy materiał.

Merytorycznie o ACTA

Kilka dni temu polski zespół Mozilli opublikował „Stanowisko polskiej społeczności Mozilli w sprawie ACTA”, która zawiera wiele komentarzy do konkretnych zapisów umowy:

Uważamy, że ACTA:

  • może wstrzymać lub spowolnić przemiany cywilizacyjne jakie przynosi rewolucja technologiczna, która zachodzi w Internecie i ograniczyć jego wpływ na rozwój naszego państwa
  • uderzy w otwartość i dostępność Internetu
  • niesie ze sobą ogromne ryzyko nadużyć i pole do manipulacji interpretacją zapisów pozwalającą na znaczące ograniczenie prawa do prywatności i bezpieczeństwa Internautów
  • na masową skalę zmieni sposób w jaki obywatele korzystają z Internetu i ograniczy ich prawo do kształtowania swojego sposobu korzystania z niego
  • może znacząco ograniczyć skuteczność Internetu jako zasobu publicznego
  • łamie zasady transparentności procesów regulowania Internetu i w efekcie przeciwstawia się modelom zachowań społecznych, które promujemy
  • na bezprecedensową skalę zaburza delikatną równowagę pomiędzy pożytkiem publicznym a celami komercyjnymi i przyniesie katastrofalne skutki dla utrzymania proporcji między tymi celami

Garść szczegółów:

Artykuły 27 i 28, w szczególności Art 27.1, 27.3-5, 27.7 i 28.2 umowy ACTA posługują się tak nieprecyzyjnymi określeniami, że trudno wyobrazić sobie ich jednoznaczną interpretację przez dwie strony sporu, zwłaszcza jeśli będą opierały się na systemach prawnych różnych krajów. Niezdefiniowane pojęcia takie jak „piractwo”, „niezwłoczne ujawnienie”, „wystarczające informacje”, czy „dostateczna ochrona” tworzą ogromne pole do nadużyć.

(…)

Artykuły 26 i 27.5 umowy ACTA wprowadzają precedens usuwania i blokowania treści w Internecie jako środka doraźnego na samej jedynie podstawie zgłoszenia tej treści jako naruszającej prawa własności intelektualnej przez stronę.

Art. 27.5 i 27.6 dodatkowo uderza w odbiorców, którzy korzystają z mechanizmów obchodzenia ograniczeń nałożonych przez wydawców, aby móc skorzystać z utworów, do których mają legalnie dostęp, w sposób, który przez wydawcę nie został przewidziany (np. niewidomi i niedowidzący obchodzą ograniczenia, by móc wysłuchać tekstów).

(…)

Uważamy, że Art. 27.4, 27.5 i 27.6 otwierają drogę do kontrolowania sposobu korzystania z Internetu przez użytkowników poprzez blokowanie i odcinanie mechanizmów, które w interpretacji jednej strony zostaną uznane za np. posiadające „ograniczony cel handlowy inny niż obchodzenie zabezpieczeń”. Taki punkt z łatwością obejmie niekomercyjne wyszukiwarki Internetowe, które dziś stanowią podstawowy mechanizm nawigowania po Internecie i indeksują zarówno treści legalne, jak i nielegalne (nie łamiąc przy tym prawa).

A na zakończenie apel:

W naszej ocenie, Rada Ministrów nie dokonała wystarczająco poważnej i głębokiej analizy wpływu tej umowy na Internet w Polsce i nie posiadała w momencie podejmowania decyzji wiedzy wystarczającej, aby dostrzegać zagrożenia, jakie niesie ze sobą ACTA.

W związku z powyższym apelujemy do Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej o wstrzymanie się od podpisywania i ratyfikacji ACTA oraz o rozpoczęcie otwartego dialogu publicznego, w którym środowiska eksperckie zajmujące się rozwojem Internetu będą miały szansę na przeprowadzenie merytorycznej dyskusji i oceny konsekwencji.

Kobiety w spodniach

Wszystkie kraje mają jakieś problemy, czy to społeczne, ekonomiczne, czy też etyczno-moralne. Jednak artykuł w dzienniku „Polska” lekko mnie zaszokował. Kobiety w Malawi – państewku w południowo-wschodniej Afryce – domagają się prawa do noszenia spodni!

W tym głęboko konserwatywnym kraju za dyktatury Hastingsa Kamuzu Bandy, do 1994 roku, kobiety miały zakaz noszenia spodni i krótkich spódnic, a mężczyźni – długich włosów.

Po przeczytaniu powyższego tekstu wszystkie problemy ekonomiczne świata, wojny, sytuacja kobiet w islamie itd. schodzą na dalszy plan. Tak mało istotny, wydawać by się mogło, problem urasta tu do rangi konfliktu narodowego. Wyobraźmy sobie na chwilę, co by się stało gdybyśmy w Polsce, tylko na jeden dzień, zabronili kobietom nosić spodnie pod groźbą ciężkiego pobicia (jak to miało miejsce w Malawi). Reakcja kobiet na taką groźbę byłaby tak silna, że wybuch III wojny światowej wydawałby się przy tym małym, nieistotnym incydentem.

A co Wy na ten temat sądzicie?

Prawica a Owsiak

Prawica zaczęła ostry atak na Jurka Owsiaka. W Wyborczej podano kilka przykładów obelg i kalumnii prawicowych publicystów. Co mnie jednak zszokowało to informacja, że Caritas otrzymuje dotację z budżetu. Cytując za gazetą:

Zajrzyjmy więc tym razem do sprawozdania Caritasu za 2010 rok (ostatni raport). Dotacja z Kancelarii Senatu – 1,9 mln, z MSWiA – 600 tys., z Agencji Rynku Rolnego – 1 mln, z PFRON – 2,2 mln. Czy fundacja Owsiaka dostaje tyle od państwa?

Przede wszystkim na jakiej podstawie organizacja kościelna otrzymuje dotację z budżetu? Caritas powinien być prowadzony jedynie ze środków kościelnych a nie naszych podatków!

Odnośnie ataków na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy znowu posłużę się cytatem, który oddaje moje zdanie:

Nie mam pojęcia, skąd ta wściekłość po prawej stronie i dlaczego w tym roku wybuchła z taką siłą. W głowie mi się nie mieści, że katolicki publicysta używa terminu „charytatywny terroryzm”. I że jego środowisku tak przeszkadza zabawny facet w czerwonych okularach, który mobilizuje kilkadziesiąt tysięcy wolontariuszy w zbożnym celu. Co właściwie wam przeszkadza? Że nie wasze?

Polska blogosfera

Z ciekawości chciałem się przekonać co najchętniej czytają i piszą użytkownicy polskiego WordPressa. Spojrzałem, przeraziłem się, a zarazem wiele zrozumiałem.

Wpisem dnia jest post pt. Ujawniamy kulisy III RP – powiało Kaczyńskim.

Najpopularniejszymi blogami (w kolejności) są:

  1. Królowa Pokoju – blog katolicki
  2. Monitorpolski – blog fanów teorii spiskowych
  3. Transformacja 2012Przebudzenie z iluzji dwoistości jest prawdziwe i nieodwracalne. Znajdziesz tu ważne informacje o nadchodzących zmianach i jak się do nich przygotować – jak pisze autorka.
  4. FromLive.pl – fotoblog z cytatami.

Jeśli głównymi tematami dnia są religia,teorie spiskowe i media to przestaje mnie dziwić, że brakuje czasu na poważne tematy dotyczące każdego obywatela. Przestaje mnie też dziwić fanatyzm religijny i poziom odmóżdżenia sporej części społeczeństwa.

Pozostaje mieć nadzieję, że jest to etap przejściowy i już niedługo zaczniemy pisać o tematach ważnych dla całego Narodu tj. rynek pracy, poziom życia, emerytury, szkolnictwo czy służba zdrowia.

A wiatrak na to.. :)

Kochanie moje, Wy mężczyźni macie proste życie. Tak, PROSTE, w swojej prostocie. Komplikuje się Wam troszkę gdy poznajecie swoje wybranki. To nie jest tak że my jesteśmy wredne i Wam komplikujemy życie, chociaż tak, każda kobieta jest czasem celowo wredna, a jak mówi że nie jest to znaczy że ma troszkę za dużo testosteronu więc o kobiecości zapomnijmy. A przecież Wy kochacie nas, kobiety – a my niestety nie potrafimy wyrzec się naszej natury.

Przypomnij sobie różnice pomiędzy mózgiem kobiety i mężczyzny:

jeżeli coś zrobisz, i dodasz do tego emocje to kobiety potrafią pamiętać to zawsze. My nie mamy pudełek które się nie stykają – u nas wszystko jest połączone więc jak kobieta prosi jeden raz, drugi raz, … n-ty raz swojego wybranka by ten coś zrobił a on tego nie robi to wybacz ale w nas szaleją emocje i pamiętamy to. To nie jest tak że sen nam resetuje mózg i rano na dzień dobry się przytulimy i damy Wam buziaka.  Prawda jest taka że zależy to od dnia i od „przewinienia”. Nam jest przykro że Wy tak szybko o tym zapominacie, i że rzucacie słowa na wiatr, „zaraz” „potem” to wasze ulubione słowa. A nie można by tak raz od razu czegoś zrobić żeby potem wykorzystać wolny czas razem :)? Zawsze narzekałeś że ja nie mam czasu dla Ciebie – owszem, bo np zamiast pomóc mi w domu, wolisz położyć się spać lub grać.

Popiołku, jak wrócisz do domu, otwórz okno, wywietrz wszystkie ZARAZki a słowo POTEM zamieć i wyrzuć do kosza.

Faceci, jak odrobinę pomożecie kobiecie w prowadzeniu domu, to potem ona zostawi was w spokoju, z waszymi durnymi gierkami na komputerze, gazetami w ręku czy filmami, bo sama też będzie chciała mieć chwile dla siebie – choćby na durne, waszym zdaniem, malowanie paznokci!!!

Prosta recepta na spokój w domu! Trzeba tylko chcieć!!

Rzecz o mężczyznach

Popiołek dostał takiego oto gołębia pocztowego od Przekorniczka:
Dlaczego kot jest podobny do faceta?

  1. Wrzeszczy kiedy jest głodny.
  2. Zawsze pcha się do łóżka.
  3. Wystarczy go pogłaskać i od razu podnosi ogon do góry.
  4. Kiedy ktoś go pogłaszcze – zaraz domaga się więcej.
  5. Lubi ocierać się o twoją przyjaciółkę.
  6. Nie lubi obcinania pazurów.
  7. Czasem ma problemy z trafieniem do kuwety.
  8. Ciężko przemówić mu do rozumu.
  9. Jak jest zły, to zaszywa się w kącie i się nie odzywa.
  10. Nie sprząta po sobie.
  11. Wpycha nos do każdego garnka.
  12. Nie wyjaśnia dlaczego zniknął na cały dzień.
  13. Cały czas by spał.

 

Po prostu nie mogę dalej komentować, gdyż tak się śmieję.

Chcemy związku partnerskiego?

W Dużym Formacie znalazł się bardzo ciekawy artykuł opowiadający historię ośmiu par (heteroseksualnych), które ze względów religijnych, światopoglądowych czy też kulturowych chciałyby, by w Polsce był możliwy związek partnerski.

Osobiście nie jestem do takiej umowy przekonany, ale jeśli ktoś chce zawrzeć kontrakt interesów pomiędzy dwojgiem ludzi to czemu mam być przeciwko? Zwłaszcza, że ów umowa mnie nie dotyczy?

A Wy co o tym myślicie?

Kaczyński prawnikiem? Bzdura!!!

Według Wikipedii Jarosław Kaczyński jest z wykształcenia prawnikiem. Jednak po przeczytaniu jego ostatniej wypowiedzi cytowanej przez Gazetę Wyborczą straciłem, że nie zna on prawa. Cytowana poniżej wypowiedź jest komentarzem do wyroku Sądu Najwyższego dotyczącej wygaszenia mandatów posłów elektów Bogdana Święczkowskiego i Dariusza Barskiego. Sędzia zdecydował, że:

Nie ma podstaw do przeciwstawienia pojęć prokurator i prokurator w stanie spoczynku. Prokurator przechodząc w stan spoczynku nie przestaje być prokuratorem.

Prezes skomentował to następująco:

Z wielkim bólem przyjmuje tę decyzje. (…) Wynika z niej, że każdy urząd państwowy w Polsce może uznać, że ktoś nie może być posłem. Został podważony system prawny w Polsce, bo orzekać o tej sprawie powinien Trybunał Konstytucyjny, a nie Sąd Najwyższy, który tą decyzją wpisał się w niedobrą tradycję polskiego sądownictwa.

Pragnę przypomnieć, że zgodnie z regulaminem Sejmu Marszałek wygasił im mandaty. Od tej decyzji istnieje możliwość odwołania do niezawisłego Sądu Najwyższego.
Wypowiedź pana Jarosława świadczy o braku znajomości prawa i regulaminów. W związku z tym widać, że Kaczyński oblał egzamin. W tym świetle nazwa jego partii – Prawo i Sprawiedliwość – trąci groteskowością.
Stara rzymska maksyma prawnicza mówi dura lex, sed lex panie prezesie. Proszę o tym nie zapominać.

Brońmy księdza Bonieckiego!

Prowincja Opatrzności Bożej Zgromadzenia Księży Marianów wydała dziś komunikat w związku z informacjami o zakazie publicznego wypowiadania się nałożonym na ks. Adama Bonieckiego:

(…) decyzją przełożonego prowincji ks. Adam Boniecki ma na razie ograniczyć swoje wystąpienia medialne do Tygodnika Powszechnego. Żadne inne ograniczenia w stosunku do dotychczasowej działalności ks. Bonieckiego nie zostały na niego nałożone.

Wiąże się to najprawdopodobniej z występem księdza w poniedziałek w „Kropce nad i” , gdzie nie bronił obecności krzyża w Sejmie i nie potępił Janusza Palikota stwierdzając między innymi:

Nie wiem, czy jego obecność w polityce jest aż takim złem. Powiedział głośno rzeczy, które wielu ludzi czuje.

Czemu za swoje konstytucyjne prawo do wolności wypowiedzi ma być karany? Szczególnie, że mówi prawdę? Wstawmy się za nim, gdyż jest on jednym z niewielu osób mówiących rozsądnie o Kościele.

Aktualizacja:

Właśnie powstała strona z petycją w obronie księdza Bonieckiego. Kto chętny proszę podpisywać:

www.ksadamboniecki.pl