Chcemy związku partnerskiego?

W Dużym Formacie znalazł się bardzo ciekawy artykuł opowiadający historię ośmiu par (heteroseksualnych), które ze względów religijnych, światopoglądowych czy też kulturowych chciałyby, by w Polsce był możliwy związek partnerski.

Osobiście nie jestem do takiej umowy przekonany, ale jeśli ktoś chce zawrzeć kontrakt interesów pomiędzy dwojgiem ludzi to czemu mam być przeciwko? Zwłaszcza, że ów umowa mnie nie dotyczy?

A Wy co o tym myślicie?

Reklamy

Kaczyński prawnikiem? Bzdura!!!

Według Wikipedii Jarosław Kaczyński jest z wykształcenia prawnikiem. Jednak po przeczytaniu jego ostatniej wypowiedzi cytowanej przez Gazetę Wyborczą straciłem, że nie zna on prawa. Cytowana poniżej wypowiedź jest komentarzem do wyroku Sądu Najwyższego dotyczącej wygaszenia mandatów posłów elektów Bogdana Święczkowskiego i Dariusza Barskiego. Sędzia zdecydował, że:

Nie ma podstaw do przeciwstawienia pojęć prokurator i prokurator w stanie spoczynku. Prokurator przechodząc w stan spoczynku nie przestaje być prokuratorem.

Prezes skomentował to następująco:

Z wielkim bólem przyjmuje tę decyzje. (…) Wynika z niej, że każdy urząd państwowy w Polsce może uznać, że ktoś nie może być posłem. Został podważony system prawny w Polsce, bo orzekać o tej sprawie powinien Trybunał Konstytucyjny, a nie Sąd Najwyższy, który tą decyzją wpisał się w niedobrą tradycję polskiego sądownictwa.

Pragnę przypomnieć, że zgodnie z regulaminem Sejmu Marszałek wygasił im mandaty. Od tej decyzji istnieje możliwość odwołania do niezawisłego Sądu Najwyższego.
Wypowiedź pana Jarosława świadczy o braku znajomości prawa i regulaminów. W związku z tym widać, że Kaczyński oblał egzamin. W tym świetle nazwa jego partii – Prawo i Sprawiedliwość – trąci groteskowością.
Stara rzymska maksyma prawnicza mówi dura lex, sed lex panie prezesie. Proszę o tym nie zapominać.

Brońmy księdza Bonieckiego!

Prowincja Opatrzności Bożej Zgromadzenia Księży Marianów wydała dziś komunikat w związku z informacjami o zakazie publicznego wypowiadania się nałożonym na ks. Adama Bonieckiego:

(…) decyzją przełożonego prowincji ks. Adam Boniecki ma na razie ograniczyć swoje wystąpienia medialne do Tygodnika Powszechnego. Żadne inne ograniczenia w stosunku do dotychczasowej działalności ks. Bonieckiego nie zostały na niego nałożone.

Wiąże się to najprawdopodobniej z występem księdza w poniedziałek w „Kropce nad i” , gdzie nie bronił obecności krzyża w Sejmie i nie potępił Janusza Palikota stwierdzając między innymi:

Nie wiem, czy jego obecność w polityce jest aż takim złem. Powiedział głośno rzeczy, które wielu ludzi czuje.

Czemu za swoje konstytucyjne prawo do wolności wypowiedzi ma być karany? Szczególnie, że mówi prawdę? Wstawmy się za nim, gdyż jest on jednym z niewielu osób mówiących rozsądnie o Kościele.

Aktualizacja:

Właśnie powstała strona z petycją w obronie księdza Bonieckiego. Kto chętny proszę podpisywać:

www.ksadamboniecki.pl