Polityka w podróży

Kilka dni temu jechałem sobie busikiem po naszym pięknym kraju. W pewnej miejscowości wsiadła para starszych państwa i usiadła kilka rzędów za mną. Obok nich usadowił się student. W pewnym momencie usłyszałem taką to rozmowę.

– Tak, ja mam tutaj zniżki – wypowiada się student.

– No tak szczęśliwi studenci dzięki Tuskowi… – komentuje starszy pan.

– WRRRRRR!!!! – wtrąca się nagle pani – Nie denerwuj mnie!!!

– Czym ja Cię denerwuje? – pyta pan – Rozmawiamy o biletach.

– Ty mi tu nie politykuj! – odwarkuje starsza pani.

– Przecież nie politykuje! Rozmawiamy o cenach biletów – odpowiada pan.

– Siedź już cicho! – odparowuje małżonka.

Tak, indoktrynacja, czy jak to powiedział jeden biskup „zaczadzenie PiS-em”, postępuje. Szkoda tylko, że samo nazwisko wywołuje taką agresję.

Pozostaje mieć nadzieje, że kiedyś będziemy mogli porozmawiać konstruktywnie.

Reklamy

One thought on “Polityka w podróży

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s