Nie jestem głupia czy leniwa – nie, tylko nierozumna

Jestem maturzystką. Największym przekleństwem jest dla mnie obowiązkowa matura z matematyki. Nie zdałam jej, choć na 100 proc. zdałam z rozszerzonego polskiego.

Tak oto rozpoczyna się się list jednej z czytelniczek Gazety Wyborczej. Dalej jest tylko lepiej:

„Po co nam to”, grzmiała moja klasa, wszyscy przyszli dziennikarze, poloniści, kulturoznawcy, którzy po prostu nie odnajdują się w liczbach.

Po co pytacie? Właśnie po to, by poznać podstawy, a wierzcie mi, po przyjrzeniu się nowej maturze to są tylko i wyłącznie podstawy, minimum z minimum. Nikt nie zmusi humanisty do niczego więcej. Także po to, by nie być całkowitym analfabetą życiowym, gdyż rachować każdy musi umieć.

Błagam, to jest wiedza życiowa?! Ja po prostu nie wierzę, nie pojmuję, jak można zmusić tyle młodych, zdolnych dusz do zajmowania się czymś takim, do robienia czegoś, co nikogo z nas zupełnie nie interesuje i wręcz odrzuca.

A nie? Liczy się pieniądze, akcje, obligacje itp. itd. Po to właśnie rachunki prawdopodobieństwa, wielomiany i ciągi.
Odwracając pytanie: a jaka wiedza życiowa zawarta jest w przedmiotach humanistycznych? Sam osobiście nie przepadałem za językiem polski. Takich jak ja jest więcej. W tym miejscu równie dobrze mogę teraz zacytować autorkę listu: (…) nie pojmuję, jak można zmusić tyle młodych, zdolnych dusz do zajmowania się czymś takim, do robienia czegoś, co nikogo z nas zupełnie nie interesuje i wręcz odrzuca.
I dalej:

Tak, mimo korków, mimo tysiąca rozwiązanych arkuszy po prostu spanikowałam widząc zadania zupełnie inne niż rok wcześniej.

W tym momencie, powiem szczerze, osłupiałem. Kto rozsądny liczy, że w następnym roku zadania będę podobne do poprzedniego? Dla mnie i dla wielu osób oczywistym jest, że najprawdopodobniej będzie wprost przeciwnie.
Tym oto komentarzem podsumujmy tytuł.
Advertisements

4 thoughts on “Nie jestem głupia czy leniwa – nie, tylko nierozumna

  1. Właściwie po co w ogóle coś się uczyć – przecież można być spadochroniarzem do 18 tego roku życia, nie uczyć się wcale a potem udać się po kredyt.. , w banku na pewno policzą nam odpowiednie odsetki i nie będziemy w stanie stwierdzić jak nas oszukują.
    Jakby dzisiejsi uczniowie poświęcili czas spędzony na nk, facebooku i innych tego typu stronach na rozwiązywanie zadań z matmy to nie byliby takimi osłami.
    Jest mi cholernie wstyd za dzisiejsze dzieciaki, i żal mi ich że sami z siebie robią matołów, a na to już nie ma rady!

  2. W 1905 roku abiturienci szkół średnich w Krakowie, wysunęli postulat, aby całkowicie zlikwidować maturę:) I byłoby po kłopocie:)

  3. Dożyliśmy czasów w których humanistą obwołuje się byle bałwan, mający kłopoty z matematyką

  4. Ostatnio mam wrażenie, że matura traktowana jest jako jedno z podstawowych praw ludzkich, zagwarantowana w kosntytucji i jeśli ktoś nie zdał – oznacza, ze to wina państwa i rządu. A potem tacy niedouczeni idą na studia, na dziwne uczelnie i jeszcze dziwniejsze kierunki, po ukończeniu których są tylko narzekania, że nie ma pracy.
    I od razu kojarzu mi się stary dowcip: jak sobie pomyślę jaki ze mnie inżynier – to boję się iść do lekarza 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s