My chcemy pracować

Rozbawił, a zarazem dał mi do myślenia list pani Małgorzaty Świątoniowskiej do redakcji Newsweeka. Został on opublikowany w numerze 13/2011. Jest on krótki i przytoczę go tu  całości:

Rozzłościł mnie felieton pana Janusza A. Majcherka. Należę do grupy młodych absolwentów studiów magisterskich. Z mojego doświadczenia i obserwacji znajomych wynika, że to wcale nie „mentalno-kulturowa niechęć do pracy i skłonność do unikania jej” powoduje tak małą produktywność młodych ludzi. To raczej brak możliwości znalezienia satysfakcjonującego, sensownego  i przede wszystkim dobrze płatnego zajęcia. („Do roboty!”, „Newsweek” 12/2011).

Pierwsze wrażenie, może mylne, jakie odniosłem to prawdopodobieństwo, że pani Małgorzata zasila szeregi bezrobotnych absolwentów. Skąd taka myśl? Ano wnioskując z podejścia ww magister do pracy. Ktoś, kto przepracował kilka lat wie już, że praca nie musi być ani satysfakcjonująca, ani sensowna, ani tym bardziej dobrze płatna. Po prostu musi być.

Pracujemy przede wszystkim dla pieniędzy. Jeśli ktoś twierdzi inaczej to musi mieć ich pod dostatkiem. W tym wypadku może ona być wykonywana dla satysfakcji.

Odnośnie tego, by praca była dobrze płatna to niestety trzeba stwierdzić, że aktualny system edukacyjny kształci osoby nieprzygotowane do rynku pracy. Skąd absolwenci biorą mrzonki, że pierwsza praca będzie dobrze płatna? Potencjalny pracodawca nie wie o danej osobie nic. Podejmuje ryzyko sprawdzenia możliwości kandydata. W związku z tym jak może dobrze za nią płacić? Dla mnie to nielogiczne. Dla pracodawcy również. A skąd się bierze takie założenie absolwentów? Może rację ma autor felietonu wymieniony w cytacie? A co Wy o tym sądzicie?

Reklamy

3 thoughts on “My chcemy pracować

  1. 3/4 studiów jest nieprzydatnych. Kropka. Jak ktoś ma ochotę się bawić dobrze przez 3-6 lat na studiach (w zależności od tego, czy zrobi w terminie licencjata czy też troszkę dłużej magisterium), to niech się bawi. Niech się tylko potem nie dziwi, że ma mniejsze wynagrodzenie, niż ktoś, kto te 3-6 lat spędził w pracy, nabywając doświadczenia i wartości dla pracodawcy.

  2. „To raczej brak możliwości znalezienia satysfakcjonującego, sensownego i przede wszystkim dobrze płatnego zajęcia.”
    Na początku trzeba schować dumę i ambicję do kieszeni i znaleźć jakąkolwiek pracę na przetrwanie. Ja zaraz po studiach zapierniczałem fizycznie jednocześnie rozsyłając CV-ki. Robiłem regularne rundy po urzędach pracy i agencjach zatrudnienia przeglądając ogłoszenia i zostawiając swoje oferty. Po niecałym roku znalazłem w końcu dobrą pracę. Pracuję tam już 12 lat i mam z niej dużo satysfakcji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s