The show must go on

Ostatnio stało się zwyczajem czytanie blogu Marzateli. Trafiłem na wpis rocznicowy Głośniej, tłumniej, żałobniej. Znalazł się tam ciekawy akapit:

Ja osobiście, choć podejrzewam, że nie jestem wyjątkiem, nie będę uczestniczyć w żadnych obchodach. W moim Gdańsku, podobnie jak chyba we wszystkich miastach będą też rocznicowe obchody, ale mam wrażenie, że biorąc udział w którymkolwiek z nich – znajdę  się w środku politycznego  wiecu.
Odczuwam też wielkie znużenie nadużywaniem tragedii do walki politycznej i to w najgorszym wydaniu. Moim zdaniem – ofiary nie zasługują na to, a ich trumny nie powinny stawać się elementem przetargowym w debacie publicznej.
Czy przynajmniej w dniu rocznicy nie moglibyśmy wspólnie pochylić się nad grobami ofiar, bez dociekania jaki sztandar partyjny nad nimi wisiał? Nasze podziały ich już nie dotyczą, w obliczu śmierci wszyscy stali się równi.
Czy nie to byłoby najgodniejszym oddaniem im hołdu?

Po przeczytaniu tekstu zdałem sobie sprawę z kilku rzeczy. Ale zanim o tym opowiem naświetle aktualną sytuację. Pracuję nad projektem w Holandii  po kilkanaście godzin dziennie. Patrząc na sytuację w Polsce z takiego dystansu nabrałem perspektywy.

Tyle istotnych rzeczy toczy się w moim życiu, że kolejni krzykacze w rodzaju Kaczyńskich, Tusków i im podobni coraz mniej mnie interesują. Tragedia smoleńska jest wydarzeniem całego narodu. Tylko czy to dalej jest naprawdę dla nas najistotniejsze? Może czas już to zakończyć?

Patrząc na to co dzieje się w Libii, Syrii, Bahrajnie czy Jemenie dochodzę do wniosku,  że jesteśmy narodem, który uwielbia wprost nadmiernie dramatyzować i rozdzierać szaty z byle powodu.

Tragedia była. Fakt. Trzeba się nad nią pochylić i oddać hołd ofiarom i ich rodzinom. Fakt. Następnie trzeba zacząć żyć dalej. Fakt.

The show must go on Ladies and Gentelmen.

 

Zapraszam do przyłączenia sie do dyskusji na blogu debat politycznych :Smoleńsk. Rok po katastrofie

Advertisements

One thought on “The show must go on

  1. Fajny masz zwyczaj 🙂
    Wiesz, właśnie wróciłam z centrum Gdańska (mieszkam w innej dzielnicy). Cisza, spokój. Po włączeniu telewizora i widząc to, co się dzieje na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie – poczułam żal. Dlaczego niektórzy nie potrafią nawet w dniu rocznicy po prostu uczcić godnie ofiar?
    Jak można urządzać taką hucpę polityczą „ku pamięci”? Naprawdę tego nie rozumiem.
    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s