Starania, czyli walka z wiatrakami

Pan Popiołek przeczytał taki oto wpis na zaprzyjaźnionym blogu. W miarę czytania sytuacja zaczynała mu przypominać znajomą historię z Korniczkiem. Oczęta mu się zaświeciły po przeczytaniu poniższego tekstu (w poniższych cytatach osobę Żony należy zastąpić Korniczkiem):

Widocznie za bardzo byłem zaspany, żeby załapać, że nie chodziło o pójście spać na rozkaz, tylko o zebranie bęcków za to, jakim złym jestem mężem, bo znowu zasnąłem oglądając Ligę Mistrzów. A ja sobie bęcków sprawić nie dałem, więc foch.

Brzmiało to bardzo znajomo.

Sytuacja kolejnego poranka brzmiała też dziwnie znajomo:

Rano przywitałem wstającą Żonę promiennym uśmiechem.
Z: Daruj sobie. – odpowiedziała zmierzwiona nocą Żona.
J: Ale o co ci chodzi?
Ż: To już nie pamiętasz, jak zachowałeś się po chamsku wczoraj wieczorem?
J: No ale przecież poszedłem spać, tak jak kazałaś.
Ż: Daruj sobie, nie mam czasu z tobą dyskutować.

Po przeczytaniu kolejnego zdania pana Popiołka oświeciło, chóry anielskie zaczęły grać, a cały świat podał w ekstazę:

Ja już chyba rozumiem. To nie chodzi o to, żeby się starać. Chodzi o to, żeby się starać tak, jak Żona nakaże.

Reklamy

One thought on “Starania, czyli walka z wiatrakami

  1. Studiuję tę tematykę małżeńską od ponad dwudziestu lat i nic mądrzejszego ponad: „Tak po prostu jest” nie jestem w stanie z siebie wykrztusić. Nie zawsze zbieramy bęcki za spanie przy telewizorze – czasem takie spanko wywołuje wzruszenie i roztkliwienie równe co do szczerości bęckom, które dostajemy innego dnia.

    Cierpliwość, uśmiech i lekko niepokojąca świadomość, że nasze, „normalne” męskie zachowania też potrafią być dla pań irytujące.

    Po prostu – dzieli nas niemożliwa do pogodzenia różnica płci … 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s