Unia milczy o Egipcie

Właśnie przeczytałem o postawie Unii Europejskiej. Niestety nie ma się czym chwalić. Gdy W Egipcie wrze i miliony ludzi żądają demokracji i o nią walczą z agentami bezpieki, UE milczy.

Gdzie jesteś Unio Europejska? Przecież stworzyłaś nawet specjalny organizm, Unię dla Morza Śródziemnego, do kształtowania polityki sąsiedztwa z krajami basenu Morza Sródziemnego, którą praktycznie rządzi Francja.

Czy nie pora, by UE jasno, dobitnie i wyraźnie powiedziała, że wspiera demokratyczne aspiracje nie tylko tunezyjskiego, ale i egipskiego społeczeństwa? Przecież obywatele tych państw, nasi unijni sąsiedzi z południa, pokazują, że istnieje alternatywa polityczna wobec odwiecznego w tym rejonie dylematu kogo poprzeć, z kim układać swoje relacje: cywilnym rządem despotycznym czy religijnym rządem despotycznym. Tą wyłaniającą się alternatywą staje się świecka demokracja, jaką już stara się budować Tunezja, a która wykuwa się, być może właśnie w tej chwili w cierpieniu i krwawym boju, w Egipcie. Egoistyczne zachowanie Mubaraka popychającego swych zwolenników ku wojnie domowej może oddalić tę perspektywę.

UE powinna zdecydowanie pokazać swym, naszym, arabskim partnerom, że stoi murem przy nowej Tunezji i że każda próba destabilizacji -przez Kadafiego, czy kogokolwiek innego- wykluwającego się systemu demokratycznego drastycznie pogorszy z nią relacje. UE musi też pokazać, że wspiera anty-mubarakowską koalicję, taką jaka ona jest- od liberałów, demokratów, poprzez lewicę aż do Braci Muzułmanów. I lepiej nie kręcić nosem, że nam to nie odpowiada, chcielibyśmy kogoś innego, albo wybrzydzać, że w opozycji egipskiej nie ma wystarczająco znanych i przygotowanych przywódców. Wałęsa, Geremek, Mazowiecki też kiedyś byli nieznani. UE winna otwarcie przekonywać swych inwestorów, banki i biznes, że demokracja w krajach arabskich, podobnie, jak w innych, jest korzystna dla biznesu i wspierać współpracę z nimi.

I wreszcie, UE, czyli nasi przedstawiciele w unijnych władzach powinni również nam, własnym społeczeństwom pokazać za kim się opowiadają i dlaczego. Jakich wartości i celów chcą w naszym imieniu bronić. Dla dobra całej ludzkiej rodziny.

Powyższe cytaty  z Gazety Wyborczej określają moją postawę wobec bezsilności UE, jej braku motywacji i odwagi. Może skłonią kogoś do rozpoczęcia dyskusji o pozycji Polski w Uni i wspólnoty w świecie. A może to tylko mrzonki.  Zobaczymy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s