Postulaty Palikota – polemika

Właśnie przeczytałem ciekawy artykuł. Znalazło się tam kilka komentarzy, które wzbudziły mój sprzeciw i postanowiłem je skomentować.

– Od 10 kwietnia – wielkiej tragedii – można odnieść wrażenie, że nie istnieje państwo polskie, że jest okupowane przez Kościół. Jest wiele rzeczy, które trzeba zrobić, by odzyskać państwo polskie – mówił Palikot.

Otóż nie. Wszystko jest w porządku. Rozdział Kościoła od państwa, autonomia, o której mówi Konstytucja (Art. 25) oznacza tylko tyle, że władze kościelne nie mogą ingerować w decyzje państwowe. I nie ingerują.

Niestety tu autor się myli. Przykładem jest próba wymuszenia na posłach, poprzez groźbę ekskomuniki, zaprzestanie prac nad ustawą o in vitro. Przy tym włodarze Kościoła chcą narzucić swój światopogląd całemu społeczeństwu, co jest jawnie sprzeczne z ww artykułem Konstytucji.

Przypominam, że życie ludzkie zaczyna się w momencie zapłodnienia i jest to niepodważalny fakt.

Prosiłbym o podanie źródła tegoż „niepodważalnego faktu”. Jak już pisałem wcześniej dla mnie nie jest to takie oczywiste. Argumentację przytoczyłem w ww wpisie.

Mówiąc w skrócie, in-vitro powinno być zakazane z uwagi na elementarny szacunek dla ludzkiego życia.

Tu chyba nasze definicje jeszcze bardziej się rozmijają. Dla mnie in vitro jest metodą mającą wspomagać powstanie  życia. Czy jajeczko kobiety i sperma mężczyzny to już życie? Dla mnie nie.

Natomiast wmawianie ludziom, że nikt nie musiałby z in-vitro korzystać to już szczyt ignorancji.

Tego zdania już zupełnie nie rozumiem. Mamy się nagle wszyscy rzucić na in vitro? Czy ma ba być tylko kolejna możliwość rozwiązania problemu dla ludzi, którzy mają problem z poczęciem potomka w sposób naturalny. Jeśli ktoś chce żyć w zgodzie z naukami Kościoła rzymskokatolickiego nie skorzysta z tej metody. Jeśli ktoś jest niewierzący, bądź wyznaje inną wiarę to czemu mu tego zabraniać?

Zarówno prezydent Komorowski jak i prezes Kaczyński mówili o kompromisie w sprawie in-vitro, uwzględniającym zdanie jednej i drugiej strony sporu. Jeśli in-vitro byłoby dostępne dla wszystkich, którzy tego chcą, to nie byłoby mowy o żadnym kompromisie. Czy pozwalać mordować tylko tym, którzy tego chcą byłoby kompromisem…?

A co w takim razie nazwie autor kompromisem. Uznanie podejścia tylko jednej strony? Bo tak właśnie odbieram powyższy komentarz. Pragnę poinformować, że zasada TKM tutaj nie obowiązuje.

Palikot albo nie wie, albo nie chce wiedzieć, że jednym z podstawowych czynników współtworzących polską kulturę jest… Kościół katolicki. Dziwne. Raz chce z nim walczyć, a potem chwali polską, katolicką przecież, kulturę.

Tym stwierdzeniem autor pomylił trochę wątki. Pragnę przypomnieć, że kultura polska jest chrześnijańska, a nie katolicka. W 966 r. Polska przyjęła chrzest. Niby niewielka różnica, a jednak. Poza tym Kościół katolicki jest tylko niewielką częścią kultury polskiej, a nie jak to zostało napisane jednym z podstawowych czynników współtworzących”.

Dlaczego nie wspomniał, że to, co nas broniło przez te lata to niezwykle silny kult maryjny?

Hallo, autor już upadł na głowę i mocno ją obił? Co kult maryjny ma wspólnego z kulturą? Miał on wiele wspólnego z utrzymaniem naszej tożsamości narodowej, niewiele natomiast z kulturą. Kultura to przede wszystkim sztuka przez małe i duże „S”. Twórczość związana z osobą Maryi to tylko niewielka cząstka kultury. Stąd też moje powyższe stwierdzenie.

Dlaczego Palikot nie wspomniał o idei przedmurza chrześcijaństwa? Dlaczego nie wspomniał o civitas christiana? W Polsce kultura i katolicyzm są nierozłączne, podobnie jak w Iranie nierozłączna jest kultura i islam (choć oczywiście nie w sposób tak fundamentalistyczny). Nie trzeba być katolikiem, żeby to wiedzieć.

Autor znowu sam sobie zaprzecza. Z jednej strony mówi o chrześcijańskiej Polsce, z drugiej mówi o katolicyzmie.  Zapomina przy tym o tym, że katolicyzm jest tylko cząstką chrześcijanizmu, na który składają się jeszcze m.in. anglikanizm, prawosławie, protestantyzm. Dlatego poprawnie byłoby napisać:

W Polsce kultura i chrześcijanizm są nierozłączne, podobnie jak w Iranie nierozłączna jest kultura i islam (choć oczywiście nie w sposób tak fundamentalistyczny). Nie trzeba być chrześcijaninem, żeby to wiedzieć.


Advertisements

One thought on “Postulaty Palikota – polemika

  1. Skrócę odpowiedź do pięciu punktów:

    1. Kościołowi i państwu poświęciłem cały mój wpis sprzed kilku dni: http://contrrev.wordpress.com/2010/10/20/co-lewicy-przeszkadza-w-polskim-kosciele-2/

    2. Źródło dla niepodważalnego faktu to pierwsza lepsza książka od biologii dla LO. Specjalnie, żeby podać Ci źródło dokopałem się do mojej książki, która wprost stwierdza, że: „Zapłodnienie jest początkiem NOWEGO życia” (str 198) i jest to „Biologia, anatomia i fizjologia człowieka”, T. Mossor-Pietraszewska, R. Stachowiak, J. Strzałko.

    3. Kompromis w sprawie in vitro. Kompromis jest wtedy, kiedy obie strony rezygnują z części swoich postulatów. Jedna strona chce całkowitej dobrowolności w in vitro, a druga nie chce in vitro wcale. Jeśli wprowadzimy in vitro dla osób, które tego chcą, to nie będzie to żadnym kompromisem, ale bezkompromisowym przyjęciem pierwszej propozycji. To chyba logiczne. Kompromisem byłoby jakiegoś ograniczenie dostępności tej metody.
    Analogicznie: w Polsce obowiązuje KOMPROMIS aborcyjny, bo aborcja nie jest dostępna dla wszystkich chętnych, ale tylko dla niewielkiej ich części. O aborcji też pisałem:
    http://contrrev.wordpress.com/2010/08/24/czy-mozna-usprawiedliwic-aborcje/

    4. Tak, Polska przejęła chrzest, ale później stałą się ważnym ośrodkiem kontrreformacji (vide działalność polskiego „szermierza kontrreformacji”, ks. Piotra Skargi) i nigdy nie zerwała łączności ze Stolicą Apostolską, w przeciwieństwie do na przykład Anglii. Bez problemu można mówić o Polsce katolickiej, nie trzeba odwoływać się do bardziej ogólnego określenia Polski chrześcijańskiej. Z protestantyzmem Polska nigdy nie miała zbyt wiele wspólnego.

    5. Ograniczasz pojęcie kultury do sztuki, co jest ogromnym błędem. Całkiem dobrze Wikipedia wyjaśnia czym jest kultura: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura
    Otóż Polska kultura była jak najbardziej katolicka. Jeszcze kilka wieków temu „Lach” (Polak) było przez Rusinów utożsamiane z katolikiem. Częścią polskiej kultury jest to, że w piątek nie je się mięsa (swoją drogą, za Chrobrego wybijano zęby za niestosowanie się do tego obyczaju) czy cała masa innych PROZAICZNYCH rzeczy. Nie można kultury utożsamiać tylko ze sztuką, aczkolwiek i w polskiej sztucy motywy biblijne są silnie eksponowane. Sam kult maryjny też zalicza się do polskiej kultury i jest on charakterystyczny właśnie dla polskiego katolicyzmu, a nie chrześcijaństwa w ogóle.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s