Spotkanie z Red Fortem, ale nie Robertem :)

Gdy Kornik & Popiołek wysiedli z tuktuka od razu złapał ich miejscowy „boss” riksiarzy. Pomógł przejść przez ulicę (Kornik miała wrażenie że tymi motorami i rikszami przejadą jej po stopach i że zaraz wyląduje w szpitalu), pokazał który pojazd należy do niego i powiedział że będzie czekał na nich.
Red Ford jest okazałą budowlą, robi wrażenie.. ale tylko z daleka.  Kiedy podróżnicy kupili bilety do Red Fortu znów się potwierdziło że ich, białasów powiedzmy że „lekko” naciągają. Bilet wstępu dla Hindusów kosztuje 10 rupii, dla obcokrajowców 250 rupii!!! Kornik rozumie, że biedni Hindusi chcą zarobić na turystach, ale 25 razy więcej?!
No comments!
Po wejściu magia tego miejsca jakby uleciała. Wewnątrz znajdują się muzea, miejsca modlitw, nieczynne już fontanny, Khas Mahal, Rang Mahal niestety niezbyt zadbane. Przekornik czytała że Red Ford jest miejscem ważnym dla Hindusów ze względu na ich historię, ale nie pojmuje dlaczego o niego nie dbają. Przeciez to jedna z wizytówek tego miasta.
Turyści zwiedzali w takich godzinach że ludzi było mało, i większość odpoczywała sobie w cieniu drzewa, leżąc leniwie na trawie. Oczywiście nie udało im się przejść bez ciągłego gapienia się na nich. Tubylcy nawet nie kryli się z tym że ich fotografują, bez skrępowania wyciągali telefony i robili im foty,  jako atrakcjom turystycznym.
Najprzyjemniejszy akcent z Red Fortu – matka. Pewna kobieta podeszła do nich z dzieckiem na rękach i poprosiła o zdjęcie. Kiedy jej pokazli jak wygląda jej synek uśmiechnęła się i wróciła do siebie. Było to niecodzienne i bardzo sympatyczne. Jednak Hindusi są przyjaźnie nastawieni do białasów, przynajmniej Kobiety 😉

Kiedy Kornik & Popiołek opuścili bramy Red Fortu mafiozo riksiarzy już na nich czekał..

Advertisements

8 thoughts on “Spotkanie z Red Fortem, ale nie Robertem :)

  1. pewnie że miał. w poprzednim poście byłam niczym Neo z Matrixa unikająca… yyybleyy no wiesz. a i to nie koniec przygód tamtego, pamiętnego nia 😉

  2. … heh… nie komentowałam poprzedniej notki, gdyż myślałam, że całą atrakcją wycieczki było plucie przez lewe ramię… dziś już wiem, że cel również miał jakieś znaczenie… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s