Kościoły a parafianie

Właśnie znalazłem ciekawy tekst na GW. Pada w nim taki oto wypowiedź księdza jednej z parafii:

Większość z nas będzie prędzej czy później korzystać z tego kościoła, nie chciałbym wtedy uzależniać posługi od uczestnictwa w jego budowaniu. Proszę o szczególną refleksję rodziców, których dzieci przystępują do komunii świętej i przyszłych kandydatów do bierzmowania.

A następnie dodaje:

Od miesiąca mam kafelki i człowieka, który je położy, ale mimo wielu apeli nikt nie zgłosił się do pomocy.

W tym miejscu zalewa mnie krew jak słyszę taką arogancję.

Nie przypominam sobie, że gdy buduję coś swojego, a budynek kościoła jest własnością Kościoła, nakazuję pracować przy tym za darmo. Normalną rzeczą jest, że w tym celu bądź robię coś sam, lub też zatrudniam fachowców.  Zakładając, że jestem parafianinem powyższej parafii za naturalne uważałbym słowa o pomoc i finansowe wsparcie na rzecz budowy. Dlatego też powyższe słowa księdza odbieram jako swoisty szantaż, który nie powinien mieć w ogóle miejsca. Resztę komentarzy pozostawię Wam.

Reklamy

6 thoughts on “Kościoły a parafianie

  1. Może niech ksiądz zapłaci jakiemuś fachowcowi, chyba go na to stać? 🙂 a nie, pewnie zbiera na nowy samochód 🙂

  2. a ja poszłabym budować Kościół. w końcu to robiłabym też dla siebie, ale.. mam tylko jedno małe ALE.. skoro ja poświęcę swój czas dla budowania kościoła to niech później ten ksiądz nie liczy sobie np 500zł za 1h swojej pracy! jak zwykle wszystko sprowadza się do pieniędzy, bo jak trzeba dla kościoła to parafianie powinni się poświęcić, ale ksiądz poświęcał się nie będzie i nie udzieli nam sakramentu za darmo. Ciekawe w jakiej „firmie” usługi są takie drogie ?!?!
    mam jedno pytanie: czy w Piśmie Świętym jest napisane : idźcie i zarabiajcie na sakramentach ????

  3. Dla mnie to, co napisałeś, i tak jest pikusiem i to nie robi na mnie wrażenia. Nie zaprzeczam jednak, że księża czy duchowni wyobrażają sobie nie wiadomo co, a potem mówią, że to dobro wspólne. Mniej więcej taka sytuacja była u mnie, przez co teraz omijam szeroko „swój” kościół.

  4. Z budynkami kościelnymi to jest tak: kiedy się je buduje, remontuje, modernizuje są oczywiście własnością całej parafii, jej dumą i wizytówką. Kiedy jednak przychodzi co do czego, okazuje się, że bez zgody Watykanu nic nie może być zmienione. Działa ten paradoks podobnie jak ambasady – terytorium obcego państwa, objęte immunitetem i wara od niego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s