Kominek, czyli wszystko i nic

Tak. Najważniejsze to mieć chwytliwy tytuł. Wtedy ludzie od razu się rzucają jak na coś super-hiper istotnego.

Tytuł jest.

Teraz przydałaby się jakaś treść. To może to – czyli coś o samym sobie. W powyższym wpisie niejaki Kominek opisuje jakie to indywidualizmy znaleźć można na serwisie mikroblogowym blip.pl. Kategorii jest sześć, przy czym najciekawsze to nr.1 – spamerzy oraz nr. 2 – lanserzy.

Spamerzy to według autora osoby, dla których

„(…) sensem istnienia spamera na blipie jest możliwość spamowania linkami do swojego bloga.”

Lanserzy natomiast:

„Żeruje na innych, lansując swoją zajebistość, choć w rzeczywistości posiada życiową mądrość kucharki z baru mlecznego, urodę M. Jacksona bez makijażu i inteligencję ekspresu do kawy. Cechuje się błyskotliwością na gimnazjalnym poziomie.”

Dało mi to do myślenia. Rzeczywiście czasami linkuje swoje teksty na bloga. Nie robię tego po to, by zyskać popularność, gdyż blog i tak mam niszowy z niewielką ilością odwiedzin. Jedynie po to by poczytać ciekawe komentarze i zweryfikować swój punkt widzenia. Na blipie niewielu mam znajomych, to i nieliczni tylko to czytają. Ale wg powyższej kategorii, czy mi się podoba, czy nie, podpadam.

Interesujące jest co innego. Zastanawiają mnie dwie rzeczy:

  1. Jak takie komentarze może wygłaszać Kominek, który sam robi rzeczy opisane jako numer jeden i dwa? Celowo pisze na tematy kontrowersyjne, chwytliwe, by zyskać na popularności. Pisze, że jest mega-super-niesamowity, a inni to dno. Nie wierzę, że tak myśli do końca. Z wyrachowaniem uderza w czułe miejsca ludzkiej natury, by uzyskać szeroki oddźwięk.
  2. Czemu ludzie lubią być opluwani, poniżani i mieszani z błotem? Bo takie są wypowiedzi Kominka – oczywiście nie wprost. Po upodleniu jeszcze twierdzą, że ktoś inny odkrył prawdę i nie boi się jej publicznie przedstawić. Chwalą kogoś za obrażanie de facto siebie? Albo to oznaka całkowitego braku wyczucia, albo masochizm. Sam nie wiem co lepsze.

Czemu ludzie mają parcie na szkło? Niska samoocena czy jak? Potrzeba zaistnienia? Poprawienia sobie samopoczucia?

Jeszcze potrafiłbym zrozumieć kobiety – one tego po prostu organicznie potrzebują, ale czemu tak postępują mężczyźni to chyba nigdy nie zrozumiem. Może jakiś czytelnik mnie oświeci i wyjaśni zawiłości.

dodajdo.com

Reklamy

2 thoughts on “Kominek, czyli wszystko i nic

  1. Zaburzenie alter ego autora powyzej zacytowanego artykulu czy o co kaman?? … Pozdrawiam serdecznie :))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s