Klasa dla krzyża – dyskusja

W z związku z moim wpisem i kontrowersjami wokół tematu wywiązała się między mną a panem Karolem Wolańskim ciekawa dyskusja. Matka ww. pana miała problemy w szkole w latach siedemdziesiątych w związku z walką o powieszenie w klasach krzyży. Ciekawy jest jednak nie sam fakt, ale przypadkowo, wydawałoby się zbieżność historii – wtedy była walka o krzyże, teraz przeciwko (a może nie przeciwko samemu krzyżowi tylko bardziej narzucaniu  światopoglądu przez innych). Wypowiedzi p. Wolańskiego, za zgodą autora, przytaczam poniżej:

  1. „Ciekawe jest to, że nie tak dawno (powiedzmy 20-30 lat temu) licealiści ryzykowali dopuszczeniem do matury wieszając po kryjomu krzyże w salach (powiedzmy taka moja matka rodzona jedyna, musiała zmienić nie tylko liceum ale zaszyć się w innym mieście, żeby spokojnie zdać maturę). a teraz ich dzieci starają się zaprowadzić nowy porządek.”
  2. „Kościół broni krzyży i tyle, to zrozumiałe. ale raczej się nie miesza. to nie czasy wypraw krzyżowych żeby narzucać coś innym. wręcz przeciwnie. księża sami wychodzą z propozycjami typu „jeden krzyż w jednej sali od religii”. albo wręcz idą dalej – mam w śród znajomych kilku fajnych księży i wszyscy są za tym żeby religia była prowadzona przy kościołach. zresztą myślę że po wyrzuceniu krzyży ze szkół religia będzie następna.(…). Ale myślę że do tego nie dojdzie. nie spotkałem się jeszcze z buntem młodzieży skierowanym w stronę krzyża. jak już to buntują się na głupkowatych księży prowadzących religię. a tu imho mamy do czynienia z buntem kilku cwaniaków którzy nadinterpretują ostatni wyrok trybunału UE ad krzyża we Włoszech, tym samym dając niezłą karmę mediom.”

Wynika stąd, że i w kościele jest jak w państwie – tzw. elity mają swoje poglądy, a tzw. pospólstwo swoje. Całkowicie rozbieżne. Tym niemniej widać jak taki wydawałoby się „błahy” temat potrafi rozpalić umysły społeczeństwa. Z drugiej strony widać, że nie potrafimy jako społeczeństwo dyskutować merytorycznie, a jedynie emocjonalnie i „racja” musi być po naszej stronie – jakkolwiek by tę stronę definiować. Wypowiedź p. Wolańskiego jest rodzynkiem wartym odnotowania – wyważona, argumenty dobrze podparte i trudne do zbicia, a przez to wnoszące coś do dyskusji. Szkoda, że umiejętność dyskusji zanika w narodzie i przeradza się w pyskówkę.

Z drugiej strony warto zauważyć, że walka, czy za, czy przeciw krzyżowi – a de facto temu co on symbolizuje, jest próbą określenia tożsamości każdego z nas. Większość z Polaków aktywnie bądź biernie jest katolikami. Niestety, niektórym się wydaje, że powód bycia w przewadze daje im prawo do deptania praw innych i narzucania im swoich poglądów. Ja właśnie tak odbieram tą pyskówkę (bo nie można jej nazwać dyskusją) nt. krzyża i jego obecności w przestrzeni publicznej. Czy dobrze? Nie wiem. Oceńcie sami. Zapraszam do dyskusji.

dodajdo.com

Advertisements

4 thoughts on “Klasa dla krzyża – dyskusja

  1. Pingback: O krzyżu po raz wtóry | Bediqus' Blog

  2. Pingback: Pałac Prezydencki a krzyż « Bediqus' Blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s