Polacy za granicą

Właśnie trafiłem na portalu Gazeta.pl na dwa ciekawe teksty: pierwszy to komentarz do decyzji litewskiego Sądu Konstytucyjnego, która uniemożliwia pisanie nielitewskich nazwisk w litewskich paszportach w oryginale. Kolejny pokazujący jak Litwini sobie z tym radzą. Poniżej przedstawię kilka cytatów, do których chciałbym się odnieść

  • „Niezależnie od tego, jakie stanowisko zajmuje urzędnik państwowy, powinien on uszanować konstytucję innego państwa, decyzje Sądu Konstytucyjnego i powstrzymać się od komentarzy na temat ustawy zasadniczej” – powiedział w wywiadzie dla litewskiego radia Żiniu Radijas Szukys.

Tu zgodzę się w pełnej rozciągłości. Gdyby tylko nasi politycy dorośli do takiej świadomości i dojrzałości obywatelskiej. Dura lex, sed lex.

  • W ocenie wiceprzewodniczącego Sejmu Raimondasa Szukysa, pozwolenie na zapis w litewskich paszportach nazwisk w oryginalnej formie uderzyłoby w status języka litewskiego. Jeżeli chodzi o pisownię nazwisk polskich,(…)że to nie jest problem językowy, tylko polityczny.

Podobnie jest u nas z „Ustawą o języku polskim”, o której już wcześniej pisałem. Tylko w przeciwieństwie do Litwinów, u nas wykorzystuje się ją do rugowania wszystkiego na nam się nie podoba, a nie ochronie języka per se. Jest to dokładnie problem polityczny, tylko i wyłącznie. Gdzie nie ma woli, tam się nie da nic zrobić.

Pisownia obcojęzycznych nazwisk w danym języku to problem ogólnoświatowy. Ważna jest jednak chęć rozwiązania niedogodności. „Gdzie są chęci, są i możliwości” jak mówi stare powiedzenie.

  • „To nie jest moja osobista opinia. W 2005 roku Komisja uznała, że w sprawie pisowni nazwisk polskich ma zapaść decyzja polityczna, a gramatyka na to zezwala” – powiedziała Smetoniene.
    Również w ocenie politologa Raimundasa Lopaty sprawa pisowni nazwisk to problem polityczno-psychologiczny, a nie prawny.
    „Nie zważając na to, że jesteśmy członkami Unii Europejskiej, charakterystyczne jest dla nas zamknięcie się, przesadna troska o zachowanie litewskości, i to ma wpływ na decyzje polityków” – powiedział Lopata w środowym wywiadzie dla polskiej rozgłośni w Wilnie „Radia Znad Wilii”.

Niestety nie tylko u Litwinów panuje ten problem. U nas też, szczególnie gdy rządzący państwem są przewrażliwieni na punkcie innych nacji. Różnica jest taka, że oni zdają sobie z tego sprawę. Nasi politycy mają w tej kwestii klapki na oczach – niestety.

  • W opinii Szukysa, który jest specjalistą od prawa konstytucyjnego, istnieje jeszcze jedna możliwość – zmiana doktryny, na podstawie której orzeczenia wydaje Sąd Konstytucyjny. Zmiana taka mogłaby nastąpić w wyniku procesu ujednolicenia prawa w państwach członkowskich Unii Europejskiej.

I to jest postawa, której naszym politykom brakuje. Szukają dziury w całym, tylko by czegoś nie zastosować. Zamiast tego powinni myśleć o tym, jak zaadaptować prawo tak, by nie szkodziło ono naszym narodowym interesom.

dodajdo.com

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s