O wolności wyboru i poszanowaniu prawa

Taki oto tekst znalazł się dzisiaj w „Gazecie Wyborczej„:
„Wyrok skazujący „Gościa Niedzielnego” i archidiecezję katowicką przyjąłem z przygnębieniem i z niedowierzaniem. Oto bowiem zawiodła zwykła logika myślenia i zdrowy rozsądek, a zatriumfowała postawa cywilizacji śmierci. Śmiem twierdzić, że wyrok ten przywołuje ducha przeszłości, kiedy za prawdziwe słowa płaciło się skazującymi wyrokami sądowymi. W pełni solidaryzuję się z ks. Markiem Gancarczykiem i z jego troską o ochronę ludzkiego życia” – napisał kardynał w oświadczeniu przesłanym do prasy.

Alicja Tysiąc pozwała „Gościa Niedzielnego” i wydawcę tygodnika (archidiecezję katowicką) po serii artykułów, w których gazeta porównała ją do hitlerowskich zbrodniarzy. Chodziło o to, że kobieta domagała się wykonania aborcji z powodów zdrowotnych (ciąża i poród groziły jej utratą słabego już wzroku). Gdy lekarze odmówili wykonania zabiegu, wystąpiła do Trybunału w Strasburgu i sprawę wygrała. W środę jej racje uznał sąd polski.”

Zastanawiające jest w tym tekście kilka rzeczy. Na jakiej podstawie Kardynał Dziwisz jest przygnębiony i nie dowierza wyrokowi. Przecież dwa niezawisłe sądy i w Polsce i Unii stwierdziły, że rację ma p. Tysiąc. Opierały się one o polskie prawo, które w tej dziedzinie bez wątpienia było konsultowane również z przedstawicielami Kościoła, a teraz ten sam Kościół te prawo neguje. Wynika z tego, że albo „nie wie lewica, co czyni prawica” – w co raczej trudno jest uwierzyć –  albo neguje decyzje niezawisłego sądu, którego wyroki powinien przestrzegać czy mu się to podoba czy nie. Powiedziane jest „dura lex, sed lex”. Jakie prawo sobie stworzyliśmy takie mamy. I należy go przestrzegać w aktualnym stanie. Jeśli prawo jest złe należy je zmieniać, ale nie uwalnia nas to od jego przestrzegania.

Abstrahując od tego mamy najbardziej restrykcyjne prawo aborcyjne w Europie. Nie mnie oceniać czy to dobrze czy źle. Ale nazywać kogoś mordercą czy zabójcą z powodu tego, że ktoś domaga się  egzekwowania swoich praw nabytych jest raczej nie na miejscu.

Z rzadka wypowiadam się na takie tematy, gdyż uważam, że każdy sobie feruje wyroki. Czasami jednak należy powiedzieć co komu na sercu leży, gdy przekraczane są pewne granice.

dodajdo.com

Advertisements

2 thoughts on “O wolności wyboru i poszanowaniu prawa

  1. Pingback: Polemika, a jakby jej nie było « Bediqus' Blog

  2. Pingback: Biskupi oburzeni – znowu, czyli powtórka z rozrywki « Bediqus' Blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s