Autocenzura a światopogląd

Translate to ENGLISH

Przeczytałem ostatnio ciekawy artykuł w „Gazecie Wyborczej” (Cena wolności prasy), w którym padło ciekawe zdanie: „Ekstremiści nie muszą już straszyć: wystarczająco straszymy sami siebie.” i zastanowiło mnie to. Czy naprawdę musimy się bać gniewnej reakcji świata islamu, czy nie należy zabiegać o obopólny szacunek? Powyższy artykuł jest tylko jednym z wielu na ten temat. Jednakże bardzo dobrze obrazuje jak szybko można popaść w paranoje.

Czemu mamy szanować poglądy innych, gdy Ci nie szanują naszych? Islam sam w sobie jest religią pokojową. Garstka fundamentalistów nie może wpływać na całokształt. W imię czego mamy pozbawiać się z takim trudem nabytej wolności słowa i wypowiedzi okupionej niejednokrotnie krwią. Jeśli mamy szanować czyjeś poglądy to tylko na zasadzie obopólności. Nigdy nie można pozwolić sobie na narzucenie ich przemocą. Wtedy już skapitulowaliśmy.

Z częścią osób nie sposób podjąć merytorycznej dyskusji. Oni rozumieją tylko pozycję siły – tak ich wychowano i nauczono. Przed nimi należy się adekwatnie bronić. Z resztą należy podjąć konstruktywny dialog.

Nie bardzo rozumiem autocenzurę wydawnictw. Po co? By pokazać szantażyście, że już nas zastraszył i wygraną ma w kieszeni? Wojna z ekstremistami to nie tylko potyczki zbrojne, to również przede wszystkim potyczki słowne i mentalne. Gdy przegramy te ostatnie polegliśmy na całej linii…

Możesz go pobrać jako PDF.

dodajdo.com

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s